Wczoraj- 25.08 po długiej podróży wróciliśmy z Krakowa -za nami Zlot z okazji 100 harcerstwa,ostatnia noc gdy spaliśmy pod gołym niebem zaskoczyła nas urwaniem chmury.Ewakuowaliśmy się w 2 minuty-albo szybciej!
Plan zrealizowany w 90%-nie udał się rejs szkutą flisacką i zajęcia ze spadochroniarzami. Za nami służba w kuchni,warty,deszcze, upał i burze-czyli wszystko to co lubimy najbardziej.
Poznaliśmy tajniki wikliniarstwa,odlewnictwa,ju-jitsu,zwiedziliśmy Wawel,Sukiennice,wspinaliśmy się po Adamie M. i kopcu Kościuszki. Odwiedziliśmy dom Państwa Hessel ,którzy podjęli nas herbatą,colą, ciastem i lodami, a w rewanżu oprowadziliśmy ich po zlocie.
Mieszkaliśmy w tipi i „10”.Zdarzało nam się wynajmować tipi „na godziny”-do Przyrzeczenia ,Zobowiązania ,przyjęcia do drużyny -wynajmującym klimat tipi strasznie się spodobał.I trzeba tu napisać, że jako jedynie codziennie mieliśmy ognisko-którego w ogóle nie było na zlocie!
W zajęciach towarzyszył nam dh.Paweł Olszko -zuch na schwał!
W galerii trochę zdjęć!!
[slideshow id=23]
Komentarz do “Wróciliśmy ze Zlotu w Krakowie”
Że się tak zapytam druhowie – a ile kasowaliście za wynajem tipi „na godziny”? Jestem najzwyczajniej w świecie ciekaw :).