Obóz 2012

11 sierpnia wróciliśmy z naszego letniego obozu, który rozbiliśmy w okolicach Naryjskiego Młyna. Pojechało nas 12.

Na samym początku wyjazdu czekało nas rozstawienie obozowiska tj. postawienie namiotów, zbudowanie kuchni polowej, łóżek,  półek na rzeczy oraz toalety. Niestety pochłonęło nam to dużo czasu, lecz każdy miał okazję dorzucić cząstkę siebie przy budowie naszego domu, w którym mieliśmy mieszkać przyszłe 2 tygodnie. Przez kolejne dni był czas dla ibut, podczas którego robiliśmy różne rzeczy. Często też jeździliśmy nad jezioro Narie, gdzie nie dzieliła nas duża odległość. Wieczory zaś spędzaliśmy w tipi przy ognisku, gdzie uczyliśmy się nowych piosenek i zabaw. Był również czas na zdobywanie sprawności i naukę pionierki obozowej. Wszyscy mieliśmy rowery co ułatwiało nam przemieszczanie się, więc mogliśmy jeździć na różne wycieczki krajoznawcze, trenując przy tym zmysł orientacji. Między innymi odwiedziliśmy pałac w Ponarach, udaliśmy się z nurtem rzeki do ruin starej elektrowni wodnej, która niegdyś pracowała na rzece, przy której mieliśmy rozbity obóz. Przedostatniego dnia wybraliśmy się podchodzić obóz nad Rudą Wodą. Na ich nieszczęście wartownicy spali i podchodzenie nie było zbyt trudne, więc  „łupy” zdobyliśmy godne.

Cały obóz nie wyszedł nam najlepiej z powodu braku przygotowania z naszej strony, ale przyprawiło to nas tylko o nowe doświadczenia i już wiemy jak sprawić, by kolejny obóz udał się w 100%-ach.

 

Część zdjęć już w galerii.

Dodaj komentarz